poniedziałek, 6 lutego 2017

I dlatego właśnie nigdy nie cierpię na nadmiar ciuchów


Dziś będzie krótko i dosadnie. Bo tak ;)
Nie lubię centrów handlowych. Jeżdżę tam kiedy już naprawdę muszę. Kiedy np.wiem, że jakiś konkretny sklep jest tylko tam. I tak się stało wczoraj. Potrzebuję płaszcz, taki normalny, przejściowy płaszcz. Żadne mecyje. No i poczułam się jakbym była na wysypisku śmieci. Łazi człowiek jak debil po tych sklepach. Wielkie, zapchane śmieciami pomieszczenia. Bo kurwa sorry, ale to co tam wisi to już nie są ubrania. To są śmieci. Wyglądają jak śmieci, zrobione z najtańszego poliestru, który skrzypi w dotyku, wygniecione, pozaciągane, źle uszyte. Oglądanie tego barachła, dotykanie i szukanie czegoś co będzie w ogóle nosiło jakiekolwiek znamiona dobrego ciucha, wywołuje u mnie mdłości. Co z tego, że mają pierdyliard modeli i fasonów? Co z tego, że może i robią jakieś śmieszne przeceny styropianowych bluzek? Wolałabym pięć szmat na wieszaku, ale w przyzwoitej jakości i chociaż wyprasowanych. Chciałabym, żeby sklep okazywał klientowi szacunek. Jezu na jakim świecie my żyjemy??? To mi uwłacza jako konsumentce. Brendy, trendy, obklejone plastikowym złotem wystawy. Mam poczucie, że jestem traktowana jak półmózg - nieważne co rzucimy, byle dużo, oszołomy i tak się będą chciały pozabijać. Dżizas...
Jedyny sklep, który wyglądał jak sklep, był o 1500% mniejszy od wszystkich sieciówek, były w nim piękne i bardzo dobre jakościowo ubrania, odszyte z ogromną starannością. To był zwykły sklep Jana Kowalskiego z POLSKIMI PRODUKTAMI. 
Przymierzałam w nim naprawdę piękne rzeczy. Ceny, owszem, były wyższe niż w śmietnikach, ale niewiele. No i nie tak szalone jak w sieciówkach mających się za lepszy sort, gdzie za kawałek plastiku trochę mniej skrzypiącego pod palcami trzeba zapłacić znaczną część pensji. 
Jak Boga kocham, nie lubię centrów handlowych. 
Dlatego właśnie na pociechę uszyłam sobie mruczącą bluzę i teraz JESZCZE BARDZIEJ KOCHAM SZYCIE :)))
PS. A płaszcza nie kupiłam ;)

2 komentarze :

  1. Wspaniale opisane! Też chętnie szylabym ubrania ale mam dwie lewe ręce �� może powinnam zacząć od czegoś prostego? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbować zawsze warto :) Odważ się!

      Usuń

Ogromnie mnie ucieszy jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza :)