Są trzy rzeczy na tym świecie, bez których każdy mój dzień byłby słaby...
Po pierwsze, primo, uśmiech moich dzieci. To jest mój najdoskonalszy motywator i wywoływacz dobrego nastroju :) Kocham je i uwielbiam, choć czasem z nerwów wyciągam się jak struna, żeby przejść ponad czymś tam :)
Po drugie, primo, KAWA wraz z całym kawowym rytuałem, żeby otworzyć na serio oczy.
A kiedy już są otwarte, to po ostatnie, rzut oka na mojego Księcia z bajki. Kocham go szaleńczo, pomimo, że nie czyta mojego bloga ;)
Więc, żeby Wam zobrazować istotne istoty mojego dnia, takie sobie znalazłam zdjęcie, które jest syntezą kawy i uśmiechu, bo Księcia Wam tu dawać nie będę ;)
A dziś nadal #blogujezowsiankaikawa
A dziś nadal #blogujezowsiankaikawa