Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobrowolna prostota. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dobrowolna prostota. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 lutego 2017

Dzieci i słodycze - jak to ogarnąć i nie zwariować



Do napisania dzisiejszego postu natchnęła mnie rozmowa jakiej byłam ostatnio uczestniczką. Rozmowa mam wegetarianek. Takie tam dumania nad życiem w skórze bioterrorystki ;)

piątek, 4 września 2015

domEKO - ekologiczne tabletki do zmywarki vs gotowce sklepowe




Dziś bierzemy na tapetę TABLETKI DO ZMYWAREK. Nie odkryję chyba przed nikim Ameryki jeśli powiem, jaka jest zasadnicza różnica pomiędzy gąbką z płynem, piachem czy popiołem, a zmywarką?

czwartek, 3 września 2015

Jest pomysł. Jest nazwa. Startujemy z domEKO



Z tygodniowym opóźnieniem, wynikającym m.in. z przygotowań do rozpoczęcia szkolno-przedszkolnego nowego roku, startujemy z piątkowym cyklem, który nazywać się będzie domEKO. Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję za podpowiedzi i pomysły. Większość z nich bardzo mi się podobała. Miałam wielki kłopot z podjęciem ostatecznej decyzji, ale po rodzinnych konsultacjach upominek poleci do...

piątek, 21 sierpnia 2015

Potrzebuję Waszej pomocy!



No muszę. Muszę, bo inaczej się uduszę! Wielokrotnie pisałam już o tym, że ewoluuję w kierunku zielonym ;), że mnie ciągnie do natury. Marzeniem moim jest żyć "czysto", przy czym wiecie,  nie mam na myśli tony chloru w łazience...

środa, 19 sierpnia 2015

Dekalog wieśniary

Całe życie mieszkałam w mieście. Mniejszym, większym, ale mieście. Byłam z nim zrośnięta szkołą i rodziną, potem studiami. W kraju i trochę za granicą. Mieszkałam w Sosnowcu i Krakowie, w Santiago de Compostela i w Walencji.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Od mięsożercy do pozytywnego wariata



Długo dojrzewałam do podjęcia ostatecznej decyzji. Kilka tygodni temu przełączył się w mojej głowie pstryczek i stało się. Rok czy dwa temu, gdyby ktoś mi powiedział, że to się stanie, popukałabym się w czoło z pobłażliwym uśmiechem. Tymczasem, kilka tygodni temu moja dusza i moje ciało, każde w swoim czasie, ogłosiły gotowość. Dzięki temu nie było to pełne wyrzeczeń postanowienie, a naturalna konsekwencja procesu, który zaszedł głęboko we mnie.

środa, 29 lipca 2015

Jak zostać (lub nie) wakacyjnym osłem jucznym



Dwa tygodnie bez internetu, bez niusów, bez bloga i fejsa. Szum morza i krzyk mew (nie tupot ;)). I po raz kolejny się okazuje, że jestem sprzecznością. Z jednej strony lubię pisać, wielką frajdę sprawia mi prowadzenie bloga, a z drugiej, od czasu do czasu muszę odpocząć od komputera i sieci. Muszę kilka razy w roku mieć detoks, bo bym zwariowała. Muszę mieć czas na nieprzebodźcowane myśli. No i właśnie miałam detoks. Dwa tygodnie nad ukochanym polskim morzem.

wtorek, 23 czerwca 2015

Praktyczny sposób na dziecięcą nudę


O jak fajnie byłoby gdyby nasze dzieci zawsze potrafiły sobie znaleźć zajęcie. Nie wisiałyby u nogawki jęcząc: ...Mamo, nuuudziiii mi się... Mamooooo....

niedziela, 21 czerwca 2015

Zdrowa kolacja dla dzieci plus bonus czyli jak zachęcić dzieci do jedzenia warzyw


Dziś post zupełnie prozaiczny. Przedstawiam Wam kolację moich dziewczyn.

wtorek, 2 czerwca 2015

Beata Pawlikowska - W DŻUNGLI ZDROWIA - prosto między oczy

To co właśnie zaczynacie czytać miało się ukazać w ubiegły piątek. Kilku osobom to obiecałam. Nie było mi dane. Nie dotrzymałam słowa. A fe! :) Ten post jest ze specjalną dedykacją dla mojej najlepszej koleżanki M.
 
zdrowe odżywianie, minimalizm w kuchni, kuchnia pięciu przemian, wegetarinizm, weganizm, przepisy dietetyczne, dieta cud
 

czwartek, 28 maja 2015

Minimalnie na talerzu



Dla większości ludzi, których czytam, a którzy wypowiadają się na temat minimalizmu, kojarzy się on przeważnie z ilością posiadanych przedmiotów. I dla mnie też to był punkt wyjścia. W poście o minimalizmie pisałam o swojej drodze przez mękę do uzyskania "minimalnej świadomości" ;) I w teorii tak by mogło zostać. Mało w szafie, mało na półkach, porządek w głowie, git. Ale tak się składa, że apetyt rośnie w miarę jedzenia - kolejny paradoks w tym temacie. W moim przypadku nałożyło się na siebie kilka spraw, które do kupy cuzamen, dały efekt w postaci m.in. odchudzonej lodówki.

piątek, 15 maja 2015

Jestem paradoksem - moja droga do minimalizmu


Od kilku lat przechodzę proces stawania się realną minimalistką. Dlaczego realną? To proste, przez dwie trzecie mojego życia byłam osobą żyjącą w dwóch równoległych rzeczywistościach.

niedziela, 8 marca 2015

Warto podążać za sobą. Spróbuj!


Szczęśliwym zbiegiem okoliczności trafiłam w ostatnim czasie na wiele wspaniałych miejsc w sieci. Miejsc inspirujących i dających do myślenia. Tworzonych przez ludzi z wielkim sercem, z miłością do świata i ludzi, wierzących w to co robią i jak żyją.