Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minimalizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minimalizm. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 lutego 2017

I dlatego właśnie nigdy nie cierpię na nadmiar ciuchów


Dziś będzie krótko i dosadnie. Bo tak ;)

czwartek, 7 kwietnia 2016

Restart



Zniknęłam. Przepadłam. Bez słowa, bez wyjaśnień. Brzydko z mojej strony, wiem. Miał być super cykl. Wszystko miało być. I naprawdę chciałam to zrobić. Widziałam w tym, i nadal widzę, wielki sens. Ale jest jedno ALE.

piątek, 4 września 2015

domEKO - ekologiczne tabletki do zmywarki vs gotowce sklepowe




Dziś bierzemy na tapetę TABLETKI DO ZMYWAREK. Nie odkryję chyba przed nikim Ameryki jeśli powiem, jaka jest zasadnicza różnica pomiędzy gąbką z płynem, piachem czy popiołem, a zmywarką?

czwartek, 3 września 2015

Jest pomysł. Jest nazwa. Startujemy z domEKO



Z tygodniowym opóźnieniem, wynikającym m.in. z przygotowań do rozpoczęcia szkolno-przedszkolnego nowego roku, startujemy z piątkowym cyklem, który nazywać się będzie domEKO. Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję za podpowiedzi i pomysły. Większość z nich bardzo mi się podobała. Miałam wielki kłopot z podjęciem ostatecznej decyzji, ale po rodzinnych konsultacjach upominek poleci do...

piątek, 21 sierpnia 2015

Potrzebuję Waszej pomocy!



No muszę. Muszę, bo inaczej się uduszę! Wielokrotnie pisałam już o tym, że ewoluuję w kierunku zielonym ;), że mnie ciągnie do natury. Marzeniem moim jest żyć "czysto", przy czym wiecie,  nie mam na myśli tony chloru w łazience...

środa, 19 sierpnia 2015

Dekalog wieśniary

Całe życie mieszkałam w mieście. Mniejszym, większym, ale mieście. Byłam z nim zrośnięta szkołą i rodziną, potem studiami. W kraju i trochę za granicą. Mieszkałam w Sosnowcu i Krakowie, w Santiago de Compostela i w Walencji.

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Od mięsożercy do pozytywnego wariata



Długo dojrzewałam do podjęcia ostatecznej decyzji. Kilka tygodni temu przełączył się w mojej głowie pstryczek i stało się. Rok czy dwa temu, gdyby ktoś mi powiedział, że to się stanie, popukałabym się w czoło z pobłażliwym uśmiechem. Tymczasem, kilka tygodni temu moja dusza i moje ciało, każde w swoim czasie, ogłosiły gotowość. Dzięki temu nie było to pełne wyrzeczeń postanowienie, a naturalna konsekwencja procesu, który zaszedł głęboko we mnie.

środa, 29 lipca 2015

Jak zostać (lub nie) wakacyjnym osłem jucznym



Dwa tygodnie bez internetu, bez niusów, bez bloga i fejsa. Szum morza i krzyk mew (nie tupot ;)). I po raz kolejny się okazuje, że jestem sprzecznością. Z jednej strony lubię pisać, wielką frajdę sprawia mi prowadzenie bloga, a z drugiej, od czasu do czasu muszę odpocząć od komputera i sieci. Muszę kilka razy w roku mieć detoks, bo bym zwariowała. Muszę mieć czas na nieprzebodźcowane myśli. No i właśnie miałam detoks. Dwa tygodnie nad ukochanym polskim morzem.

wtorek, 2 czerwca 2015

Beata Pawlikowska - W DŻUNGLI ZDROWIA - prosto między oczy

To co właśnie zaczynacie czytać miało się ukazać w ubiegły piątek. Kilku osobom to obiecałam. Nie było mi dane. Nie dotrzymałam słowa. A fe! :) Ten post jest ze specjalną dedykacją dla mojej najlepszej koleżanki M.
 
zdrowe odżywianie, minimalizm w kuchni, kuchnia pięciu przemian, wegetarinizm, weganizm, przepisy dietetyczne, dieta cud
 

czwartek, 28 maja 2015

Minimalnie na talerzu



Dla większości ludzi, których czytam, a którzy wypowiadają się na temat minimalizmu, kojarzy się on przeważnie z ilością posiadanych przedmiotów. I dla mnie też to był punkt wyjścia. W poście o minimalizmie pisałam o swojej drodze przez mękę do uzyskania "minimalnej świadomości" ;) I w teorii tak by mogło zostać. Mało w szafie, mało na półkach, porządek w głowie, git. Ale tak się składa, że apetyt rośnie w miarę jedzenia - kolejny paradoks w tym temacie. W moim przypadku nałożyło się na siebie kilka spraw, które do kupy cuzamen, dały efekt w postaci m.in. odchudzonej lodówki.

piątek, 15 maja 2015

Jestem paradoksem - moja droga do minimalizmu


Od kilku lat przechodzę proces stawania się realną minimalistką. Dlaczego realną? To proste, przez dwie trzecie mojego życia byłam osobą żyjącą w dwóch równoległych rzeczywistościach.

środa, 6 maja 2015

Po co poprawiamy Naturę?



Jakiś czas temu wspominałam o mojej fascynacji ziołami. Konkretnie tutaj przy okazji sposobów na różne choróbska. Od lat ewoluuję w kierunku Natury. Okrywam świat jak dziecko, które wszystkiego dotyka pierwszy raz. Szukam drogi do niewymuszonej prostoty i konsumpcyjnej skromności. Owocem tych poszukiwań są liczne zmiany w ogólnie pojętej egzystencji. Mojej i mojej małej domowej ferajny :)

niedziela, 8 marca 2015

Warto podążać za sobą. Spróbuj!


Szczęśliwym zbiegiem okoliczności trafiłam w ostatnim czasie na wiele wspaniałych miejsc w sieci. Miejsc inspirujących i dających do myślenia. Tworzonych przez ludzi z wielkim sercem, z miłością do świata i ludzi, wierzących w to co robią i jak żyją.