Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom i wnętrza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom i wnętrza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 kwietnia 2015

Kotki Tralalotki ;)


Żadna to tajemnica, że lubię szyć na maszynie. Poza Tildą, którą uwielbiam szczerze, strasznie mnie kręci szycie wszelkich innych, nazwijmy to, przedmiotów. Ostatnio na tapetę poszły stwory do ugniatania czyli poduszki. Apetyt na chmurę pojawił się jako pierwszy. Dopadł mnie niespodzianie w środku nocy :)

sobota, 4 kwietnia 2015

Fotorelacja z wielkanocnych przygotowań na Wichrowym Wzgórzu

Dziś pisania niewiele. Zmęczona jestem okrutnie. Ale, że dzień był niezwykle intensywny to biegałam z aparatem i łapałam chwile [za klasykiem - ulotne jak ulotka ;)]. 
Nie jestem zwolenniczką przesytu. Nie lubię nadmiaru ozdób świątecznych, ani na Boże Narodzenie, ani wielkanocnych. Nie znajdziecie więc u nas wnętrz ociekających w słitaśne ozdóbki. Znacznie bardziej lubię delikatne akcenty. Zapraszam Was więc na Wichrowe Wzgórze. Trochę wiosny, trochę Świąt, trochę słodkości.

wtorek, 10 marca 2015

DIY - Taras z palet

Dziś część druga wyzwania na blogu Sen Mai. Tematem są rzeczy zrobione samodzielnie. Długo się zastanawiałam o czym napisać, bo mój dom jest pełen takich rzeczy. Nie wszystkie jednak są uwiecznione na zdjęciach. W sensie procesu powstawania, więc mogłabym nie być wiarygodna ;) Po namyśle postanowiłam przedstawić Wam coś, czego, co prawda nie zrobiłam własnymi mymi ręcami, ale pomysł oraz sposób wykonania urodził się w mojej głowie. 

Otóż, skoro stanął nasz dom, okazało się, że zewsząd okala go piach i glina. Z przez okno tarasowe wychodzi się wprost na podwórko. Zanim wyrosła posiana trawa i zagęściła się co nieco, wnosiliśmy do domu tony piachu. Tarasu nie wybudowaliśmy, bo zwyczajnie brakło nam na niego kasy. Dostawałam już cholery. Dawało się krok na palety i prosto na piachoglinę. Sami zobaczcie jak było:

poniedziałek, 9 marca 2015

Moje plany na wiosnę

Dziś post zainspirowany, a właściwie wywołany, bo już od kilku dni nosiłam się z zamiarem napisania go, przez Ulę z bloga SenMai. No bo jak można pominąć milczeniem fakt, że z dnia na dzień robi nam się Wiosna?! 


Nie ma chyba na świecie człowieka, który by się w niej nie kochał. Nie da się być obojętnym wobec słońca, ciepła, pachnącego świeżością powietrza. 
Wreszcie można otworzyć na oścież okna i wypędzić zimową stęchliznę. 
Nie jestem wyjątkiem od tej reguły. Wietrzę, porządkuję, odświeżam, planuję. Nie umiem bez tego żyć! Nic nie działa na mnie tak pobudzająco jak słoneczny, wiosenny dzień :)

niedziela, 2 lutego 2014

Półka na linach

Dziś odrobina prywatnej historii. Oboje z P. jesteśmy żeglarzami. Poznaliśmy się na morzu. Dzięki niemu jesteśmy razem. W związku z tym w myśleniu o domu nie mogło zbraknąć akcentów. Jakkolwiek może się to wydawać dziwne tak daleko od morza :) 

środa, 22 stycznia 2014

Gazetnik, gazetownik tudzież ;)


Dziś opowiem Wam o tym jak powstało moje podręczne źródło literatury i prasy. Historia jest podobna do innych w moim domu. Nie znalazłam ideału :) A rzecz dotyczy przedmiotu tak prowizorycznego jakim jest  zwykły gazetnik, gazetownik, stojak na gazety, czy jak by go tam jeszcze nazwać.
Niespodziewanie, gdy moje dziewczyny zaczęły najpierw pełzać, a potem chodzić, okazało się, że jedynym miejscem w domu, gdzie mogę złapać trzy głębokie wdechy jest łazienka :) Tam też zaczęłam podczytywać książki i moje ulubione czasopisma. Zaowocowało to...