Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą handmade. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 13 marca 2017

Najskuteczniejszy naturalny antyperspirant

domowy,naturalny, antyperspirant


Nie będę robiła przydługiego wstępu, bo i tak nikt ich nie czyta, podejrzewam. Raczej przewijacie do momentu gdzie pojawia się lista składników i co i jak po kolei, nie? ;)

wtorek, 15 listopada 2016

Czy to kuchnia Baby Jagi?



Chciałam Wam dziś opowiedzieć pewną historię :)
Chciałam opowiedzieć o czymś, a raczej o kimś, a najdokładniej o kimś, kto robi coś ;) 

wtorek, 14 czerwca 2016

Jak zrobić tabletki do zmywarki - wersja ostateczna :)



Jestem winna dopisek o tabletkach do zmywarki. Miałam dokończyć temat, ale wyszło inaczej. Dlatego już bez tak wnikliwej analizy jaką zamierzałam przeprowadzić, powiem Wam co myślę po tych kilku miesiącach. 

środa, 8 czerwca 2016

Enzymatyczny płyn do czyszczenia. Z cytrusów.



Z cyklu jako takiego zrezygnowałam, ale nie zmienia to faktu, że nadal unikam sklepowej chemii. Niebawem wrzucę Wam pełną opinię o tabletkach do zmywarki. A tymczasem, ponieważ dziś piękne letnie słońce, testuję słoneczny cytrusowy enzymatyczny płyn do czyszczenia + to co pozostaje po jego produkcji czyli aromatyczną cytrusową papkę.

niedziela, 29 maja 2016

Tuniki bliźniaczki



Od razu uprzedzam, że jakość zdjęć nie jest powalająca, ale to dlatego, że akurat wychodziliśmy i modelki miały totalną korbę. Cudem udało mi się złapać średnią ostrość na tych kilku ujęciach ;)

Ostatnio był dresik, a dziś niech będzie podwójna tunika. Pudrowy róż w baletnice wyjątkowo mnie urzekł...

wtorek, 24 maja 2016

A może by tak zostać krawcową? :)



Uwielbiam szyć. Dużo różnych rzeczy już uszyłam, ale głównie do domu. No i lalki. Tym razem zainspirowała mnie jedna Ruda i...

piątek, 4 września 2015

domEKO - ekologiczne tabletki do zmywarki vs gotowce sklepowe




Dziś bierzemy na tapetę TABLETKI DO ZMYWAREK. Nie odkryję chyba przed nikim Ameryki jeśli powiem, jaka jest zasadnicza różnica pomiędzy gąbką z płynem, piachem czy popiołem, a zmywarką?

czwartek, 30 kwietnia 2015

Kotki Tralalotki ;)


Żadna to tajemnica, że lubię szyć na maszynie. Poza Tildą, którą uwielbiam szczerze, strasznie mnie kręci szycie wszelkich innych, nazwijmy to, przedmiotów. Ostatnio na tapetę poszły stwory do ugniatania czyli poduszki. Apetyt na chmurę pojawił się jako pierwszy. Dopadł mnie niespodzianie w środku nocy :)

środa, 18 marca 2015

I z kaczki zrobił się zając - czyli dlaczego uwielbiam rękodzieło



Jakiś czas temu postanowiłam zrobić kocyk na szydełku dla mojego chrześniaka. Było to w momencie, kiedy zaczynałam swoją przygodę z czarodziejską różdżką, więc nie miałam pojęcia ile to roboty, a przede wszystkim nie umiałam jeszcze wtedy zrobić kocyka :) Ba! Nie umiałam nawet dobrać rozmiaru szydełka do włóczki. No cóż, porwałam się z motyką na słońce. Nie wiem co mi odbiło w sumie.

wtorek, 10 marca 2015

DIY - Taras z palet

Dziś część druga wyzwania na blogu Sen Mai. Tematem są rzeczy zrobione samodzielnie. Długo się zastanawiałam o czym napisać, bo mój dom jest pełen takich rzeczy. Nie wszystkie jednak są uwiecznione na zdjęciach. W sensie procesu powstawania, więc mogłabym nie być wiarygodna ;) Po namyśle postanowiłam przedstawić Wam coś, czego, co prawda nie zrobiłam własnymi mymi ręcami, ale pomysł oraz sposób wykonania urodził się w mojej głowie. 

Otóż, skoro stanął nasz dom, okazało się, że zewsząd okala go piach i glina. Z przez okno tarasowe wychodzi się wprost na podwórko. Zanim wyrosła posiana trawa i zagęściła się co nieco, wnosiliśmy do domu tony piachu. Tarasu nie wybudowaliśmy, bo zwyczajnie brakło nam na niego kasy. Dostawałam już cholery. Dawało się krok na palety i prosto na piachoglinę. Sami zobaczcie jak było:

poniedziałek, 9 marca 2015

Moje plany na wiosnę

Dziś post zainspirowany, a właściwie wywołany, bo już od kilku dni nosiłam się z zamiarem napisania go, przez Ulę z bloga SenMai. No bo jak można pominąć milczeniem fakt, że z dnia na dzień robi nam się Wiosna?! 


Nie ma chyba na świecie człowieka, który by się w niej nie kochał. Nie da się być obojętnym wobec słońca, ciepła, pachnącego świeżością powietrza. 
Wreszcie można otworzyć na oścież okna i wypędzić zimową stęchliznę. 
Nie jestem wyjątkiem od tej reguły. Wietrzę, porządkuję, odświeżam, planuję. Nie umiem bez tego żyć! Nic nie działa na mnie tak pobudzająco jak słoneczny, wiosenny dzień :)

czwartek, 5 marca 2015

Tilda i zabawa w scrapbooking

Jakiś czas temu powstał zestaw dla pewnej małej damy. Z okazji jej pierwszych urodzin, poproszono mnie o przygotowanie albumu na zdjęcia i anioła. To była moja pierwsza poważna zabawa ze scrapbookingiem. Wcześniej były jakieś drobiazgi, ale album to było wyzwanie. Skorzystałam z bazy do robienia albumów. Okładkę obłożyłam takim samym materiałem z jakiego były elementy stroju anioła, żeby obie rzeczy do siebie nawiązywały. Każda strona była inna, ale wszystkie utrzymane w dziecięco - dziewczyńskich klimatach (na życzenie zleceniodawcy). 
Świetna to była zabawa, z jednym tylko minusem, a mianowicie dziewczyny moje były niemniej zafascynowane ode mnie :) W związku z tym musiałam trochę przed nimi uciekać z drobiazgami. Co prawda zostały przeze mnie zaopatrzone w mnóstwo śliczności do własnych robótek, ale zawsze się znalazło coś o co można było mamę pomęczyć. Stąd, pomimo świetnej zabawy przy robieniu albumu, nie kontynuuję póki co tego tematu. 
O tym jak zrobić taki album, bo jak wiadomo wiedza nie spada z nieba, dowiedziałam się z bardzo fajnych blogów.
Za to uwielbiam szyć Tildę, Właśnie czekają na uszycie cztery anielice i jeden anioł, więc pewnie niebawem pojawią się na blogu. 

Tu album: