Taki rodzic na wywiadówce mówi, że jego siedmioletni syn siedzi przy kolacji ze smartfonem w ręce i coś w nim grzebie pod stołem, a on co ma zrobić? Inny nie chce odrabiać lekcji, bo telewizor włączony i on woli oglądać niż pisać w zeszycie. Jakaś dziewczynka nie będzie odrabiać lekcji, bo nie chce...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzinnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rodzinnie. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 6 kwietnia 2017
Rodzicielstwo bliskości to ściema
Taki rodzic na wywiadówce mówi, że jego siedmioletni syn siedzi przy kolacji ze smartfonem w ręce i coś w nim grzebie pod stołem, a on co ma zrobić? Inny nie chce odrabiać lekcji, bo telewizor włączony i on woli oglądać niż pisać w zeszycie. Jakaś dziewczynka nie będzie odrabiać lekcji, bo nie chce...
Etykiety:
dzieci
,
matka trójki
,
moim okiem
,
rodzicielstwo bliskości
,
rodzina
,
rodzinnie
,
wychowywanie dzieci
wtorek, 21 lutego 2017
Dzieci i słodycze - jak to ogarnąć i nie zwariować
Do napisania dzisiejszego postu natchnęła mnie rozmowa jakiej byłam ostatnio uczestniczką. Rozmowa mam wegetarianek. Takie tam dumania nad życiem w skórze bioterrorystki ;)
Etykiety:
dobrowolna prostota
,
dzieci
,
eko
,
matka trójki
,
moim okiem
,
naturalnie
,
pokonywanie siebie
,
rodzina
,
rodzinnie
,
zakupy
,
zdrowe odżywianie
piątek, 26 sierpnia 2016
Dużo różnych rzeczy się dzieje ostatnio. Dzieci pójdą do placówek to Wam opowiem ;)
Nie mam czasu! No nie mam żywcem czasu na bloga! Odpuściłam sobie w końcu, bo presja na karku jest gorsza od niepisania. Jedno i drugie uwiera, ale to pierwsze jeszcze mnie przygniata. Wrong way!
Jutro zmykamy jeszcze na wakacyjnie pożegnalny szybki obchód po Pieninach, a po powrocie zamierzam zaserwować sobie i Wam garść wakacyjnych wspomnień i podsumowań :) Stay tuned!
A póki co dobrego dnia Kochani :)))
Jutro zmykamy jeszcze na wakacyjnie pożegnalny szybki obchód po Pieninach, a po powrocie zamierzam zaserwować sobie i Wam garść wakacyjnych wspomnień i podsumowań :) Stay tuned!
A póki co dobrego dnia Kochani :)))
Etykiety:
matka trójki
,
moje własne osobiste
,
prostota
,
rodzina
,
rodzinnie
czwartek, 20 sierpnia 2015
środa, 19 sierpnia 2015
Dekalog wieśniary
Całe życie mieszkałam w mieście. Mniejszym, większym, ale mieście. Byłam z nim zrośnięta szkołą i rodziną, potem studiami. W kraju i trochę za granicą. Mieszkałam w Sosnowcu i Krakowie, w Santiago de Compostela i w Walencji.
Etykiety:
dobrowolna prostota
,
dom
,
dom i ogród
,
dzieci
,
eko
,
minimalizm
,
moim okiem
,
naturalnie
,
ogród
,
prostota
,
rodzina
,
rodzinnie
wtorek, 23 czerwca 2015
Praktyczny sposób na dziecięcą nudę
O jak fajnie byłoby gdyby nasze dzieci zawsze potrafiły sobie znaleźć zajęcie. Nie wisiałyby u nogawki jęcząc: ...Mamo, nuuudziiii mi się... Mamooooo....
Etykiety:
dobrowolna prostota
,
dzieci
,
matka trójki
,
moim okiem
,
rodzinnie
piątek, 15 maja 2015
Jestem paradoksem - moja droga do minimalizmu
Od kilku lat przechodzę proces stawania się realną minimalistką. Dlaczego realną? To proste, przez dwie trzecie mojego życia byłam osobą żyjącą w dwóch równoległych rzeczywistościach.
Etykiety:
dobrowolna prostota
,
minimalizm
,
moim okiem
,
naturalnie
,
rodzina
,
rodzinnie
wtorek, 14 kwietnia 2015
Jak mnie sztorm wystrzelił z koi :) Historia z przeszłości.
Zawsze, ale to zawsze chciałam opisać tą historię. Odkąd się wydarzyła. I proszę, Ula w tym miesiącu daje mi cudną okazję w Wyzwaniu Blogowym.
***
Była sobie zakochana dziewczyna. Zakochana bez pamięci. Zakochana tak bardzo, że aż trudno sobie wyobrazić taką miłość. Gdy on pojawiał się w pobliżu, drżała, traciła oddech, a oczy zachodziły mgłą...
niedziela, 8 marca 2015
Warto podążać za sobą. Spróbuj!
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności trafiłam w ostatnim czasie na wiele wspaniałych miejsc w sieci. Miejsc inspirujących i dających do myślenia. Tworzonych przez ludzi z wielkim sercem, z miłością do świata i ludzi, wierzących w to co robią i jak żyją.
Etykiety:
dobrowolna prostota
,
dzieci
,
eko
,
matka trójki
,
minimalizm
,
moim okiem
,
rodzinnie
,
własne cele
piątek, 2 stycznia 2015
Witamy na świecie
I tak oto minęło te kilka miesięcy oczekiwania. Pyk i już. Nie ma dziecka, jest dziecko. Czas gnał mnie przez tę ciążę jak szalony. Nie dawał chwili wytchnienia. Byłam bez szans. Nie była to ciąża z gatunku tych "kontemplowanych". Była przegoniona, przelatana. Biegiem, biegiem, jeszcze to, jeszcze tamto. Dzieci do przedszkola, dzieci z przedszkola, obiad, praca, studia. A w tym wszystkim jeszcze pewna ilość prac wykończeniowych w domu, których realizację postawiliśmy sobie za cel do osiągnięcia przed narodzinami maluszka. Jednym słowem - sajgon. Pod koniec byłam już tak zmęczona, że...
środa, 25 czerwca 2014
Nowości na wichrowym wzgórzu
Oj rzadziutkie te moje posty ostatnio...No cóż po tej częstotliwości widać ile mam czasu do dyspozycji własnej i do przeznaczenia na rzeczy, które nie muszą być na wczoraj :)
Tyle się dzieje w ostatnich miesiącach, że z czegoś musiałam zrezygnować. No i padło na bloga oraz na kilka innych "mało ważnych" aspektów mojego istnienia. Piszę to i się uśmiecham, bo główną przyczyną mojej blogowej nieobecności, poza takimi prozaicznymi rzeczami jak studia podyplomowe czy ogródek, który i tak długo czekał na moje zainteresowanie, jest pewien ktoś, kto zamieszkał z nami od marca...jest jeszcze malutki i nie wiemy nawet do końca jak wygląda, ale to tylko dlatego, że nie mamy do czynienia z wystarczająco dokładnymi aparatami USG ;)
piątek, 31 stycznia 2014
Po prostu mama
Temat banalnie oczywisty - dzieci. Choć nie wiem czy słowo "banalny" nie ujmuje mu powagi...
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)










